Objawy typowe u chłopców – moczenie się cz. II

Więcej wiary we własne możliwości – oto czego trzeba niejednemu chłopcu mającemu owe kłopoty, a nabranie tej wiary to proces stopniowy, przy czym dziecku będzie potrzebna pomoc. Bez względu na to, czy rodzice będą chcieli i mogli zorganizować pomoc z zewnątrz, nie wolno im zapominać o tym, że sami mogą zdziałać bardzo wiele. Powinni przede wszystkim nastawić się na dodawanie małemu otuchy. Mogą mu wyjaśnić, że wiedzą o licznych przypadkach tego typu i że praktycznie każdy z nich kończył się opanowaniem problemu przez chłopca. Nie wątpią więc, że i ich własne dziecko też sobie we właściwym czasie poradzi.

Wydaje mi się że niemal w każdym przypadku lepiej jest zrezygnować z takich metod, jak budzenie dziecka późnym wieczorem czy ograniczanie płynów. Przylepianie na specjalną tekturkę złotych gwiazdek oznaczających „suche noce” być może zmobilizuje 5-, 6- czy 7-letnie dziecko. Warto spróbować, czy nie zadziała pozytywnie obietnica upragnionej nagrody – łyżew, roweru czy jakiegoś innego sportowego sprzętu. Wydaje się, że dobrze jest – choć na pozór przeczy to zdrowemu rozsądkowi – z miejsca ofiarować chłopcu z dawna wymarzony przedmiot, z czym rodzice ociągali się dotąd nie widząc poprawy. Chodzi o to, żeby dziecko poczuło się traktowane jak inni rówieśnicy i miało świadomość, że rodzice weń wierzą.

Jeżeli ojciec usuwał się dotychczas w cień, jego aktywne włączenie się w rozwiązywanie codziennych trudności wychowawczych i znalezienie jakiegoś atrakcyjnego zajęcia, któremu na zasadzie codziennego hobby mógłby oddawać się wraz z synem, powinno znacznie poprawić sytuację. Jeżeli matka zwykła doglądać i popędzać syna przy odrabianiu lekcji czy porannej toalecie (punkt 528), niech spróbuje nastawić się na większą pobłażliwość lub przekazać te sprawy ojcu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>