Śmierć w kołysce (nagła śmierć niemowlęcia) cz. II

Ponieważ przeziębienie, jeśli w ogóle jest, bywa łagodne, a wszystkie przypadki dotyczą niemowląt w tym samym okresie życia, najbardziej prawdopodobną wydaje się hipoteza zakładająca, iż u niemowląt w tym wieku istnieje zupełnie nie wyjaśniony, całkowity brak odporności na infekcję. Organizm w ogóle nie potrafi stawić czoła infekcji lub też inaczej – bardzo łagodna infekcja jest w stanie wywołać w organizmie głęboki wstrząs.

U rodziców rozwinie się zapewne depresja, trwająca przez wiele tygodni, z wahaniami nastroju od kompletnego załamania do godzenia się z losem. Mogą mieć trudności z koncentracją i ze snem, brak łaknienia, dolegliwości sercowe i żołądkowe. Mogą odczuwać nieprzemożną chęć ucieczki od wszystkiego lub paniczny lęk przed samotnością. Jeżeli mają inne dzieci, będą lękali się spuścić je choć na chwilę z oczu lub też objawiali tendencje do unikania odpowiedzialności za opiekę nad nimi. Mogą wykazywać brak cierpliwości w stosunku do dzieci. Jedni pragną się wyżalić, inni zamykają się w sobie.

Rodzeństwo jest niewątpliwie do głębi poruszone, niezależnie od tego, czy widać u nich zwyczajny smutek, czy nie. Malutkie dzieci mogą po prostu nie odstępować rodziców albo zachowywać się niegrzecznie, żeby zwrócić na siebie uwagę. Starsze dzieci mogą sprawiać wrażenie całkowicie obojętnych, ale z doświadczeń psychiatrycznych wiadomo, że usiłują się bronić w ten sposób przed ciężarem bólu i winy.

Trudno dorosłemu zrozumieć, dlaczego dziecko miałoby się czuć winne. Wiemy jednak, że każde dziecko ma czasami wrogie nastawienie do braci czy sióstr. Podświadomość podszeptuje im, że owe wrogie uczucia spowodowały tragedię.

Jeżeli rodzice unikają mówienia o zmarłym niemowlęciu, u pozostałych dzieci pogłębia się przekonanie o winie. Dlatego dobrze jest, żeby matka i ojciec wspominali niemowlę, wyjaśnili pozostałym dzieciom, iż śmierć spowodowana była specjalną chorobą wieku niemowlęcego i nikt nie ponosi za nią winy. (Eufemizmy w rodzaju: „maleństwo odeszło”, czy „nigdy się nie obudziło”, pogłębiają atmosferę tajemniczości i niepokoju.) Szczególnie wskazane jest, żeby rodzice starali się odpowiadać z wyczuciem na każde z pytań i komentarzy wypowiadanych przez dzieci, bo dzięki temu nabiorą one pewności, iż mogą się ujawnić ze skrywanymi lękami.

Rodzice powinni szukać dla siebie jakiegoś wsparcia – zwracając się do poradni rodzinnej, poradni wychowawczej, do psychiatry czy duchownego – żeby dać ujście przytłaczającym ich uczuciom i spróbować uzyskać w nie wgląd.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>